Indianapolis 500

Wyścig na torze w Indianapolis jest nastawiony przedstawienie wyścigów bolidów jednomiejscowych w jak najbardziej emocjonujący sposób. Zadanie to niewątpliwie ułatwia sama charakterystyka toru, jak i obowiązujące zasady. Kierowcy rywalizują ze sobą w bezpośredniej walce na torze nieustannie przez cały dystans wyścigu który trwa ponad dwie godziny. Rywalizacja w tym roku toczyła się pomiędzy 36 kierowcami z czego 33 wzięło udział w samym wyścigu. Wielu kierowców na torze spotkały przykre niespodzianki, Fernando Alonso jako gwiazda tegorocznych zmagań nie zakwalifikował się w ogóle do wyścigu. 

Sam wyścig nie ułożył się pozytywnie dla wielu kierowców. Jordan King popełnił błąd przy wykonywaniu pit stopu, nieostrożność spowodowała olbrzymie straty, a w dodatku ucierpiał jeden z mechaników. Zeszłoroczny zwycięzca Will Power miał problem z tym samym elementem wyścigu, tylko w jego wypadku opóźnione hamowanie zakończyło się karą od sędziów. W pit stopie miał miejsce również incydent z udziałem Helio Castronevesem który zaliczył kolizje, a w konsekwencji otrzymał również karę. Z kolei Marcus Ericsson na zjeździe do alei serwisowej wpadł w poślizg co zakończyło się na konieczności holowania samochodu na stanowisko serwisowe. W decydującej fazie wyścigu miał miejsce również karambol w którym ucierpiało kilka bolidów, a zaczęło się od kontaktu między Burdaisem i Rahalem, co później doprowadziło do uszkodzenia kolejnych bolidów, między innymi debiutującego Rosenqvista oraz Scotta Dixona który brał udział w walce o zwycięstwo.

Zwycięstwo pewnie zdobył Simon Pegenaud dla którego jest to pierwsze zwycięstwo. Od samego startu pewnie podążał po trofeum, a rywale konsekwentnie ułatwiali mu zadanie. Ostatecznie najgroźniejszym konkurentem okazał się Rossi który na ostatnich okrążeniach z powodzeniem odebrał mu prowadzenie. Przez cały dystans wyścigu musiał radzić sobie również z naciskającym Carpenterem, a w walce o zwycięstwo cały czas liczył się również Newgarden który stracił prowadzenie w mistrzostwach na rzecz zwycięscy sto-trzeciego klasyka.

Wśród pozostałych kierowców największym zaskoczeniem był Takuma Sato który w walce o zwycięstwo pojawił się dopiero po ostatnim restarcie i brał udział w sprincie po zwycięstwo. Zaskakujący jest również wynik Ferrucciego który debiutuje w zmaganiach, a ten wyczerpujący wyścig udało się ukończyć na siódmej pozycji. Największym rozczarowaniem pozostanie wynik Fernando Alonso i McLarena dla których współpraca nie układa się również po przeniesieniu do innej serii. 

Komentarze