Podsumowanie sezonu 2018

Kolejny sezon za nami, ale mistrzostwo zarówno wśród kierowców jak i konstruktorów nie zmieniło w tym roku właściciela. Dla Hamiltona było to już piąte mistrzostwo, czwarte zdobyte dla zespołu Mercedesa i wszystkie z silnikami niemieckiego producenta. Dla zwycięskiego Mercedesa było to piąte mistrzostwo z rzędu i zbliżyło ich to jednocześnie do rekordu sześciu mistrzostw z rzędu zdobytych przez Ferrari w latach 1999-2004. 

Sezon zaczął się wyrównaną walką, a nawet niewielką przewagą Ferrari, ale nie udało im się utrzymać takiego statusu przez całą długość mistrzostw. Zmiana w układzie sił nastąpiła dopiero w drugiej połowie sezonu co powinno dać wyrównaną walkę, ale decydujące okazały się deszczowe warunki w GP Niemiec i GP Węgier, gdzie fenomenalnymi osiągami popisał się Hamilton, ostatecznie GP Włoch i błąd Vettela praktycznie przesądziły o mistrzostwie. Trzecią siła w tym sezonie został Red Bull któremu udało się zwyciężyć w czterech wyścigach i mimo straconego dystansu w mistrzostwach zespół dokonał znacznej poprawy wyników. 

Walka w środku stawki została określona Formułą B, ale w tych mistrzostwach zwycięsko wyszło Renault zdobywając w ostatecznym rozrachunku czwarte miejsce. W tym zespole liderem okazał się Hulkenberg tak jak w Hassie pozycja lidera przypadła Magnussenowi. Amerykańska ekipa w pierwszej części sezonu zmagała się z fatalnymi rezultatami w wykonaniu Grosjeana który pierwsze punkty zdobył dopiero w dziewiątej rundzie jeżdżąc w najlepszym bolidzie środka stawki. Błędy Haasa spowodowały utratę czwartego miejsca na rzecz Renault. 

McLaren zakończył mistrzostwa na szóstym miejscu po fantastycznym początku sezonu nie byli w stanie rywalizować o punkty już od połowy roku. Pojedynek w tym zespole zakończył się absolutną dominacją Fernando Alonso który nie pozostawił złudzeń kto jest liderem jednocześnie zdobywając czterokrotnie więcej punktów od Vandoorna. Force India po zmianie właściciela zakończyło rywalizację na siódmym miejscu, licząc punkty jedynie z ostatnich dziewięciu wyścigów. Uwzględniając punkty z początku sezonu, zespół zdobyłby piąte miejsce w klasyfikacji, a pierwsza połowa sezonu przyniosła również podium, jedyne zdobyte przez kierowcę spoza trzech czołowych ekip. 

Ósma pozycja przypadła Sauberowi który po fatalnych wynikach w poprzednim sezonie zaskoczył swoją regularnością wszystkich. Swoją pozycję zespół zawdzięcza jedynie debiutującemu Charlesowi Leclercowi który w starciu z zespołowym kolegą w jego piątym sezonie startów zwyciężył stosunkiem punktów 39-9. Podobnie sytuacja przedstawia się w Toro Rosso, gdzie mały zespół z Hondą poradził sobie lepiej od legendarnego McLarena. Dysproporcja między kierowcami pozostała jednak podobna do tej u głównych rywali, a zwycięsko z wewnętrznego pojedynku wyszeł Gasly nie dając żadnych szans Hartleyowi. 

Najgorzej w tegorocznym sezonie radził sobie jednak Williams. Od samego początku obaj niedoświadczeni kierowcy tego zespołu mieli problemy z wejściem do drugiej części kwalifikacji, a tempo wyścigowe również nie było lepsze. Ostatecznie najwięcej punktów udało się zdobyć w chaotycznym jak zwykle GP Azerbejdżanu, ale strata punktowa nie pozwalała im w żadnym momencie mistrzostw myśleć o innej pozycji niż ostatnia. 

Komentarze