Rynel transferowy 2019

Już we wrześniu większość miejsc w zespołach została potwierdzona, ale mimo to tegoroczny sezon transferowy obfituje w sensacje. Z dotychczasowych składów tylko Mercedes potwierdził, że nie zmieni kierowców. Podobne potwierdzenie może pojawić się za kilka dni również w Haasie.

Karuzele transferową rozpoczęło Renault potwierdzające ściągniecie Riccardo jako partnera Hulkenberga, a to spowodowało awans Gaslyego do Red Bulla. W McLarenie emerytura Alonso zmotywowała zespół do całkowitej wymiany składu, gdzie zdecydowano się na Sainza oraz debiutującego Norisa. W pozostałych zespołach składy są jeszcze do potwierdzenia, ale najbardziej prawdopodobne jest, że aktualne Force India, utrzyma Pereza, a drugi kokpit dostanie syn właściciela- Lance Stroll. Sytuacja jest również dosyć klarowna w Ferrari gdzie zespół musi wybrać pomiędzy Raikkonenem, a Leclerciem. Im dłużej jednak zespół odkłada decyzję tym większe szanse na awans wydaje się mieć tegoroczny debiutant.

Niejasne pozostają jedynie miejsca w Sauberze, Williamsie oraz Toro Rosso. Najkrótsza lista kandydatów jest do Saubera bo uwzględnia ewentualne zatrzymanie kierowców czyli Leclerca i Ericssona oraz ewentualny angaż Vandoorna albo Giovinazziego. Williams prawdopodobnie utrzyma Sirotkina, a o drugi fotel walczyć będzie aktualny kierowca rezerwowy czyli Kubica, prawdopodobny mistrz F2 oraz junior Mercedesa- Russell oraz Ocon który również jest kierowcą niemieckiego koncernu. Dzięki wsparciu SMP w brytyjskiej ekipie może pojawić się również kolejny Rosjanin- Artem Makelov.

Największy problem z wyborem kierowców pojawił się jednak w juniorskiej ekipie Red Bulla. Po awansie Gaslyego i dzięki słabym występom Hartleya, włoska ekipa pozostaje bez kierowców na kolejny sezon, a system punktów do superlicencji nie pozwala na start żadnemu z juniorów austriackiego koncernu. W takim  wypadku Toro Rosso może sięgnąć po swoich byłych kierowców jak Vergne, Buemi czy Kwiat. Rozważa się również kierowców którzy stracą swoje miejsca w stawce jak Ocon, Vandoorne czy Kubica. W zanadrzu pozostają jeszcze kierowcy którzy są w stanie zdobyć superlicencje w F2 jak Russell dla którego Mercedes będzie próbował znaleźć miejsce w przyszłorocznej stawce, a jego szanse może zwiększyć mistrzostwo. Pod uwagę można wsiąść jeszcze Albona, de Vriesa czy Giovinazziego. 

Komentarze