Formuła E- podsumowanie sezonu 2017/18

Za nami już czwarty sezon serii której w dosyć krótkim czasie udało się osiągnąć na tyle wysoki prestiż, aby przyciągnąć więcej producentów niż F1. Jednocześnie był to ostatni sezon w którym mieliśmy wymiany bolidów w trakcie wyścigów. 

Po równej jeździe i przyzwoitych rezultatach w poprzednich sezonach, w tym roku po mistrzostwo sięgnął Jean-Eric Vergne deklasując rywali i zdobywając tytuł w przedostatniej rundzie. Początek sezonu pozwolił na ucieczkę rywalom wraz z Rosenqvistem oraz Birdem, co stopniowo eliminowało z walki o mistrzostwo faworytów czyli Buemiego i di Grassiego. Pierwszy zmagał się ze słabą formą swojego zespołu, a drugi z potworną awaryjnością swojej maszyny. W drugiej połowie sezonu faworyci zaczęli odrabiać straty, a z grona liderów stopniowo odpadał Rosenqvist przez słabnącą formę Mahindry, co dało mu ostatecznie 6 miejsce za Buemim i Abtem. W walce do końca pozostawał z kolei Bird który jednak w ostatni podwójny weekend musiał uznać wyższość di Grassiego.

Czołową dziesiątkę uzupełnił debiutujący Lotterer, obaj kierowcy Jaguara oraz występujący tylko w 10 z 12 wyścigów Turvey. Na dalszych pozycjach znaleźli się również partnerzy zespołowi kierowców walczących o mistrzostwo w tym Heidfeld oraz Lynn. Największym rozczarowaniem okazał się jednak Prost kończący rywalizację dopiero na 19 miejscu. 

Wśród zespołów zwyciężyło Audi ogrywając w ostatnim wyścigu chińskiego Techeetacha. Podium uzupełnił Virgin, a za nimi rywalizację ukończyła Mahindra, obu zespołom udało się to dzięki przewadze zbudowanej w pierwszej połowie sezonu. Ponadto tylko te cztery zespoły zwyciężały w wyścigu.

Rozczarowujący sezon zaliczyło Renault które od początku istnienia mistrzostw sięgało po tytuł wśród zespołów, a tym razem muszą się zadowolić miejscem w połowie stawki po słabej formie w trakcie sezonu, a szczególnie jego pierwszej części. Wśród producentów najgorzej poradził sobie jednak Jaguar który ukończył zmagania na 6 pozycji, ale i tak poradził sobie zdecydowanie lepiej niż w zeszłym roku. Kolejne pozycję zajmowały Venturi oraz NIO, częściowo dzięki niezbyt udanym eksperymentom z kierowcami. Przedostatnie miejsce zajął Dragon w którym zdecydowanym problemem była awaryjność jak i słabe osiągi ich bolidu. Równie wolne były bolidy Andretti, ale tam szanse na punty wykazywał jedynie da Costa co kosztowało zespół utratę potencjalnych puntów w drugim kokpicie. 

Komentarze