Pierwsza po długiej przerwie edycja GP Francji po powrocie z jeszcze dłuższej przerwy toru Paul Ricard nie wątpliwie nie będzie aż tak gorącym tematem jak podpisanie kontraktu Red Bulla na dostarczanie jednostek Hondy. Ponadto przed weekendem zaczęły się pojawiać plotki i spekulacje na temat przyszłorocznych składów czołowych zespołów co jeszcze bardziej odwróci uwagę od rywalizacji na torze.
Na rynku transferowym chodzi o ewentualny angaż Ocona w Mercedesie, Leclerca w Ferrari, no i oczywiście co wybierze Riccardo, a do gry obok Ferrari włączyły się podobno Renault oraz McLaren. To powoduję kolejne pytania odnoście coraz bardziej prawdopodobnego wakatu w Red Bullu, a być może także zmiany w tegorocznym składzie Toro Rosso. Do tego dochodzą plotki o przejściu Alonso do IndyCar i emeryturze Raikkonena.
Tor dzięki swoim prostym na pewno będzie służył mocnym silnikom co powinno dać nam pojedynek Mercedesa oraz Ferrari. Po powrocie do Europy można się spodziewać ewolucji modyfikacji wprowadzanych przez poszczególne zespoły, co powoli eliminuje z walki o wysokie pozycje Haasa, a może dać przewagę Renault oraz McLarenowi, gdzie rozwój bolidu w trakcie sezonu jest mocniejszy.

Komentarze
Prześlij komentarz