Podsumowanie początku sezonu 2018

Za nami trzy pierwsze rundy, a co za tym idzie można już wyciągać pierwsze wnioski z pracy wykonanej przez kierowców oraz zespoły. Możemy też ocenić zmiany wprowadzone przez nowe władze. Niewątpliwie jednym z największych problemów do rozwiązania przez organizatorów są grafiki które notorycznie pokazują błędne informacje, a szczególnie jeśli chodzi o rodzaje opon w poszczególnych bolidach. Sam problem z wyprzedzaniem zdaje się, że minął wraz z wyjazdem z Australii. Ze zmian długoterminowych już na początku sezonu powrócił temat ograniczenia wydatków oraz propozycji zmian w przepisach silnikowych który już zapoczątkował konflikt na linii producenci, a szczególnie Ferrari oraz Libery Media, które naciska na wyrównanie możliwości zespołów. 

Forma niektórych ekip na dalszy ciąg sezonu w dalszym ciągu pozostaje zagadką ponieważ większość konstruktorów zapowiedziało znaczące pakiety poprawek wprowadzonych do bolidów na GP Hiszpanii, a producenci silników, szczególnie Renault i Honda zapowiedziały poprawę osiągów od GP Kanady. Jednak na początku sezonu najbliżej zapowiadanej formy pozostaje Ferrari które na dotychczasowych torach radziło sobie najlepiej, a Mercedes z kolei zanotował niewielki spadek formy. Zagadką pozostają osiągi Red Bulla który w dotychczasowych zmaganiach wydaje się nieco odstawać, z drugiej strony są dość blisko by liczyć się w walce o mistrzostwo jak w Chinach. 

W środku stawki najlepszy start sezonu zaliczyło Renault mimo, że przegrali z McLarenem wydają się prowadzić w tej części zmagań. Sami Brytyjczycy nie dali jednak rady dogonić, ani nawet zbliżyć się do "wielkiej trójki" o czym mówili od dawna. Haas mimo dobrego bolidu prezentuje fatalną formę zaczynając od niedokręconych kół, a kończąc na błędach strategicznych i niewykorzystanych okazjach co stawia ich w trudnej sytuacji na resztę sezonu w którym przewidywany jest dla nich spadek formy. Odwrotne osiągi prezentuje Toro Rosso, które znalazło się tuż za podium w Bahrajnie mimo, że nie dawano im szans na tak dobry rezultat, a w ich przypadku tempo w trakcie sezonu powinno się poprawić. Z tyłu Force India które mimo, że należy do ekip środka stawki nie potrafi dogonić punktowanych pozycji. W Sauberze widać za to progres który pozwala walczyć z rywalami na co nie pozwalała zeszłoroczna konstrukcja. Najgorzej radzi sobie zdecydowanie Williams który jako jedyny radzi sobie gorzej niż w poprzednim sezonie, a trudną sytuację potęgują debiutanci. 

W rywalizacji kierowców rozczarowuje Hamilton który w dwóch ostatnich wyścigach nie błyszczał formą co zmusza go do zdecydowanej poprawy, ponieważ w tym sezonie rywale na pewno wykorzystają takie chwile nieuwagi. Fatalny start znów dla Verstappena który od początku sezonu ciągle rozbija swój bolid i w konsekwencji już na samym początku odstaje w klasyfikacji od Riccardo. W McLarenie jak i Renault bardziej doświadczeni Hulkenberg i Alonso zdają się walczyć o miejsca tuż za czołówką, a rozczarowuje nieco Sainz który miał dorównywać formą partnerowi z zespołu. 

W drugiej części stawki największym zaskoczeniem niewątpliwie jest fantastyczna forma Gasly'ego który już w drugim wyścigu umieścił bolid Toro Rosso za podium i regularnie pokonuj swojego partnera zespołowego dla którego wyścigi zdają się zbyt krótkie. W Haasie nie tyle Magnussen imponuje formą, co zdecydowanie rozczarowuje Grosjean mimo jazdy w czwartym bolidzie w stawce na razie najwyżej finiszował na 13 miejscu, a nawet utknął w pierwszej części czasówki. Po zeszłorocznym konflikcie w Force India ten sezon wydaje się lepszy już od samego początku dla Ocona. Zaskakująco dobrze radzi sobie również Sirotkin który zdaje się popisywać porównywalnymi rezultatami do Strolla dla którego jest to już drugi sezon w F1, jednak porównanie ich w tym sezonie może być ciężkie kiedy obaj jadą na samym końcu stawki. 

Komentarze