Półmetek sezonu 2017/18 w Formule E


Mimo, że w F1 rywalizacja dopiero się zaczyna to seria napędzana jednostkami elektrycznymi jest już w połowie swojego kalendarza. Emocji nie brakuje, a kolejny sezon przyniósł jeszcze więcej emocji niż poprzednie. Mimo, że w trakcie sezonu z kalendarza wypadła podwójna runda w Montrealu to rywalizacja zaostrzyła się jeszcze bardziej. 

Na razie na prowadzeniu klasyfikacji kierowców jest były podopieczny Red Bulla Jean-Eric Vergne. Gdyby rywalizacja zakończyła się w ten sposób byłby on czwartym mistrzem w czwartym sezonie tej serii. Francuz dotychczas zdobył dwa zwycięstwa, ale to nieprawdopodobna skuteczność plasuje go na prowadzeniu, ponieważ nie kończył on jeszcze wyścigu po za czołową piątką. Ponadto w rywalizacji zespołowej deklasuje partnera zespołowego- Lotterear, wygrywając z nim wszystkie pojedynki, radząc sobie szczególnie dobrze w Chile, gdzie ten atakował szczególnie agresywnie doprowadzając nawet do kontaktu.

Najbliższymi rywalami JEV'a w walce o mistrzostwo są Sam Bird oraz Felix Rosenqvist którzy dużo lepiej rozpoczęli sezon. Bird jednak nie prezentował w ostatnich wyścigach tak dobrego tempa jak w zwycięskim otwarciu sezonu. Rosenqvist zmaga się z kolei z awaryjną w Ameryce Południowej Mahindrą z którą jeszcze więcej ma problemów Nick Heidfeld.

Dotychczasowi trzej mistrzowie radzą sobie w tym sezonie nie najlepiej. Sebastien Buemi jest z nich sklasyfikowany najwyżej na 4 pozycji zdobywając trzy podia w Renault które nie dysponuje mistrzowskim tempem z poprzednich sezonów. Dodatkowym problemem dla szwajcara są straty z katastrofalnego dubla w Hong Kongu, gdzie zdobył zaledwie jeden punkt na otwarcie sezonu. Piquet jest na 5 miejscu i tak jak Buemi traci już ponad połowę punktów do lidera. W Jaguarze nastroje panują jednak lepsze niż w zeszłym sezonie gdzie okupowali tyły. W tym roku brytyjska ekipa radzi sobie lepiej, a kierowcy wykorzystują poprawiającą się formę. Największe problemy ma jednak di Grassi który pierwsze punkty zdobył dopiero w piątej rundzie, a większą pule zgarnął w ostatniej rundzie. Największym problemem w jego przypadku była fala awarii na starcie sezonu, która uniemożliwiała walkę o żadne punkty, a w konsekwencji wyeliminowały panującego mistrza z walki o mistrzostwo.

Wśród zespołów najlepiej na razie radzi sobie Techeetach korzystający z technologi Renault, ale prowadzenie zawdzięczają głównie Vergnowi który zdobył 109 z 127 punktów. Drugie i trzecie miejsce również odpowiadają klasyfikacji kierowców i znaleźli się na nich Mahindra i Virgin. W Virginie również w tym sezonie kierowcą jest debiutant, ale Lynn traci zdecydowanie mniej dystansu do swojego partnera zespołowego. Kolejne trzy miejsca za podium należą do koncernów samochodowych Renault z fatalnym początkiem, Jaguara który w końcu zaczął regularnie punktować i niesamowicie awaryjnym Audi na końcu tej grupy.

Na tyłach najlepiej wypada Venturi korzystające z kierowców Mercedesa z DTM, a za nimi znajduje się NIO dzięki pokaźnemu doświadczeniu Turveyego w serii. Tegoroczne mistrzostwa na razie zamyka Andretti które już w zeszłym roku nie błyszczało formą, a teraz ma jeszcze Blomqvista który z całej stawki kierowców radzi sobie zdecydowanie najsłabiej. Ostatnie miejsce przypada Dragonowi który jeszcze dwa sezony temu walczył o podia, a teraz po tym jak udało ograniczyć się awaryjność czas zmierzyć się z beznadziejnym tempem w wyścigach.

Komentarze