Superlicencja to dokument niezbędny do startu w wyścigu królowej sportów motorowych. Od niedawna przyznawana jest dopiero po zdobyciu 40 punktów w trój rocznym okresie poprzedzającym jej przyznanie. Ilość przyznawanych punktów zależna jest od pozycji w mistrzostwach, a zdobycie wystarczającej ilości punktów do uzyskania licencji w jednym sezonie startów możliwe jest jedynie w Formule 2 oraz IndyCar.
Wśród kierowców jest kilku mistrzów nieistniejącego już GP2 jak Hamilton, Hulkenberg, Grosjean, Palmer, Vandoorne czy Gasly. Na tegorocznej liście startowej jest również dwójka wicemistrzów tej serii: Sergio Perez oraz Antonio Giovinazzi. Sytuacja pozostałych kierowców w przypadku obecnych przepisów przyznawania superlicencji nie byłaby już aż tak prosta w chwili debiutu.
Wśród aktualnych kierowców są również mistrzowie GP3: Bottas który wcześniej dwukrotnie uzupełniał podium w Europejskiej F3, Ocon który rok wcześniej został mistrzem F3 oraz Kwiat który również uzbierałby odpowiednią ilość punktów z wcześniejszych osiągnięć, tak samo jak Stroll który był mistrzem Europejskiej F3. Hartley dobył punkty za mistrzostwo w wyścigach długodystansowych.
Wśród aktualnych kierowców starszej daty jedynie Massa zwyciężał w Formule 3000 która była poprzednikiem GP2, a na superlicencje załapałby się również Alonso który w tych mistrzostwach zajmował 4 miejsce.
Reszta stawki mogłaby mieć niestety problem ze zdobyciem swojej licencji przed debiutem. Sainz jako mistrz Formuły Renault zdobyłby około 30 punktów, tak samo jak z Magnussen. Vettel jako wicemistrz Europejskiej F3 zdobyłby około 30 punktów, podobną wartośc uzbierałby Riccardo za wicemistrzostwo Formuły Renault.
Verstappen za 3 miejsce w Europejskiej F3, które było jedynym osiągnięciem Holendra zdobyłby tylko 20 punktów. Di Resta i Wehrlein jedyne osiągnięcia zdobywali w DTM, gdzie za mistrzowski tytuł zdobywa się 15 punktów. Di Resta który miał dłuższy staż w tej serii zdobyłby 37 punktów, Wehrlein jedyne 16. Ericsson za starty w GP2 zdobyłby około 19 punktów.
Wśród mistrzów świata też zdarzają się przypadki w których aktualny system przyznawania licencji mógłby wykluczyć lub opóźnić ich start w F1. Raikkonen zwyciężał jedynie w brytyjskiej Formule Renault, Button zdobywał mistrzostwa jedynie w Formule Ford.
Nowy system przyznawania superlicencji może budzić wiele kontrowersji ponieważ część z aktualnie startujących kierowców na tych zasadach mogłaby takiej nie uzyskać. Z drugiej strony pozwala ona ograniczyć przystępowanie do mistrzostw kierowców bez żadnego doświadczenia lub talentu którzy stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa rywalizacji. Jeśli to ograniczy wypadki śmiertelne w F1 a jednocześnie podniesie poziom rywalizacji to pomysł ten spełnia swoje zadanie.
Wśród kierowców jest kilku mistrzów nieistniejącego już GP2 jak Hamilton, Hulkenberg, Grosjean, Palmer, Vandoorne czy Gasly. Na tegorocznej liście startowej jest również dwójka wicemistrzów tej serii: Sergio Perez oraz Antonio Giovinazzi. Sytuacja pozostałych kierowców w przypadku obecnych przepisów przyznawania superlicencji nie byłaby już aż tak prosta w chwili debiutu.
Wśród aktualnych kierowców są również mistrzowie GP3: Bottas który wcześniej dwukrotnie uzupełniał podium w Europejskiej F3, Ocon który rok wcześniej został mistrzem F3 oraz Kwiat który również uzbierałby odpowiednią ilość punktów z wcześniejszych osiągnięć, tak samo jak Stroll który był mistrzem Europejskiej F3. Hartley dobył punkty za mistrzostwo w wyścigach długodystansowych.
Wśród aktualnych kierowców starszej daty jedynie Massa zwyciężał w Formule 3000 która była poprzednikiem GP2, a na superlicencje załapałby się również Alonso który w tych mistrzostwach zajmował 4 miejsce.
Reszta stawki mogłaby mieć niestety problem ze zdobyciem swojej licencji przed debiutem. Sainz jako mistrz Formuły Renault zdobyłby około 30 punktów, tak samo jak z Magnussen. Vettel jako wicemistrz Europejskiej F3 zdobyłby około 30 punktów, podobną wartośc uzbierałby Riccardo za wicemistrzostwo Formuły Renault.
Verstappen za 3 miejsce w Europejskiej F3, które było jedynym osiągnięciem Holendra zdobyłby tylko 20 punktów. Di Resta i Wehrlein jedyne osiągnięcia zdobywali w DTM, gdzie za mistrzowski tytuł zdobywa się 15 punktów. Di Resta który miał dłuższy staż w tej serii zdobyłby 37 punktów, Wehrlein jedyne 16. Ericsson za starty w GP2 zdobyłby około 19 punktów.
Wśród mistrzów świata też zdarzają się przypadki w których aktualny system przyznawania licencji mógłby wykluczyć lub opóźnić ich start w F1. Raikkonen zwyciężał jedynie w brytyjskiej Formule Renault, Button zdobywał mistrzostwa jedynie w Formule Ford.
Nowy system przyznawania superlicencji może budzić wiele kontrowersji ponieważ część z aktualnie startujących kierowców na tych zasadach mogłaby takiej nie uzyskać. Z drugiej strony pozwala ona ograniczyć przystępowanie do mistrzostw kierowców bez żadnego doświadczenia lub talentu którzy stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa rywalizacji. Jeśli to ograniczy wypadki śmiertelne w F1 a jednocześnie podniesie poziom rywalizacji to pomysł ten spełnia swoje zadanie.
Komentarze
Prześlij komentarz