Indycar - porównanie z seriami FIA

Przerwa wakacyjna dotknęła nie tylko Formułę 1 czy Formułę E ale również najbardziej prestiżową serię wyścigową za oceanem. Kończy się ona jednak już w ten weekend i kierowcy wracają do rywalizacji na ostatnie 4 rundy mistrzostw. W rywalizacji nie zobaczymy Aleshina, a zastąpi go prawdopodobnie Sebastian Saavedra.

W rywalizacji o mistrzostwo pozostaję jednak ciągle kilku kierowców. W klasyfikacji prowadzi Newgarden i ma przewagę mniejszą niż różnice w przyznawanych punktach za 1 i 2 pozycję czyli 10 punktów nad Castronevesem oraz Dixonem i tylko  nieco więcej nad zeszłorocznym mistrzem Pegenaudem. Mniejsze szanse na mistrzostwo mają Power czy Rahal. Matematyczne szanse na mistrzostwo posiada aż 18 kierowców. Wszystko to za sprawą systemu punktowego który daje punkty wszystkim kierowcą startującym w wyścigu. Każda pozycja, nawet odległa daje kolejne punkty do klasyfikacji, nawet gdy kierowca nie zdoła ukończyć wyścigu. Ponadto runda w Indianapolis oraz ostatni runda sezonu są punktowane podwójnie, co przez duży czas pozwalało utrzymać się w walce o mistrzostwo Sato który zwyciężył najbardziej prestiżowy wyścig.

Samochody Indycar uchodzą w świecie za jedne z najprostszych w prowadzeniu w swojej klasie. Taryfą ulgową jest również punkt za każdą pozycję, zmniejsza straty w przypadku nie ukończenia wyścigu, a szczególnie na rundach torów owalnych. Nawet kilka przeciętnych występów może utrzymywać kierowcę na wysokich pozycjach, a najlepszym przykładem jest Castroneves który zdobył tylko 3 podia i znajduje się na drugim miejscu w klasyfikacji, gdzie Newgarden 3 razy zwyciężał i 6 razy stawał na podium.

Wszystkie rundy Indycar są rozgrywane na torach w USA i w większości wyścigów jedno okrążenie nie przekracza czasu w jakim bolidy F1 pokonują pętle toru w Monako. W kalendarzu 6 z 17 rund odbywa się na torach owalnych. Tory wyścigowe mają szerokie wyjazdy, a pętle wytyczone po ulicach miast są zdecydowanie szerokie. Brakuję tam wąskich krętych torów takich jak Monako, Azerbejdżan, a nawet Singapur wydaje się być bardziej wymagający. Ponadto tory są dużo prostsze od tych używanych w Formule E.

W mistrzostwach startuję Sato, Chilton, Rossi, Montoya, Gutierrez czy Bourdais. Wszyscy kierowcy którzy prezentowali w F1 przyzwoite wyniki, albo radzili sobie dobrze w GP2 ale zabrako miejsca na awans przenieśli się do Formuły E. W Indycar startują głównie kierowcy bez sukcesów w europejskich seriach juniorskich.. Większość pozostałych kierowców pochodzi z Indylights która jest juniorską serią towarzyszącą. Daly fatalnie radził sobie w GP2, tak jak Aleshin który jednak zdobył mistrzostwo Formuły Renault 3.5. W Europejskiej F3 wyłożyli się Jones i Munoz. Walczący o mistrzostwo Power i Pegenaud oraz Kimball radzili sobie nie najlepiej w Formule Renault 3.5. Prowadzący w klasyfikacji Newgarden skończył swój jedyny sezon GP3 na odległej pozycji. 

Komentarze