Ściganie po letniej przerwie rozpoczęło się od powrotu na legendarny belgijski tor. Pierwsze zwycięstwo w decydującej fazie mistrzostw przypadło Lewisowi Hamiltonowi po starcie z pole position.
Rywalizacja była zacięta od samego startu, który padł łupem Hamiltona, a sama czołówka pozostał na nie zmienionych pozycjach. Fantastyczny start zaliczył za to Alonso który po pierwszym okrążeniu jechał już za kierowcami Red Bulla na 7 pozycji. Niestety później jednostka napędowa Hondy zaczęła dawać o sobie znać i Hiszpan zaczął tracić kolejne pozycję spadając na coraz odleglejsze pozycję. Nie poszczęściło się również Verstappenowi który po kilku okrążeniach po raz kolejny zmagał się z awarią bolidu i już po raz szósty nie ukończył rywalizacji.
Rundę pit stopów w czołówce rozpoczął Mercedes, ale odmienne strategię nie zmieniły nic w układzie sił, po za nadprogramowym postojem Raikkonena, który wypadł z czołówki i musiał gonić rywali po szybkim uporaniem się z ekipami środka stawki. Za czołówką dzięki wcześniejszemu pit stopowi Hulkenberg awansował na 6 miejsce przed Ocona. Kierowców Force India rozdzielił Sainz który miał wydłużony pierwszy przejazd.
Po przejechaniu większości dystansu emocji po raz kolejny dostarczyli nam kierowcy Force India którzy po kolizji za pierwszym zakrętem spowodowali wyjazd samochodu bezpieczeństwa. Finisz zakończył się na świeżych oponach, Hamilton utrzymał się na prowadzeniu, jednak swoje miejsce na podium stracił Bottas dając się wyprzedzić Riccardo oraz Raikkonenowi. Za nimi zespoły środka stawki miały większe pole do popisu po dużych stratach jakie poniósł zespół z Indii. Za czołówką dojechał Hulkenberg ścigany przez Grosjeana, którego partner z zespołu Magnussen przestrzelił zakręt po zakończeniu neutralizacji co wyeliminowało go z walki o podium. Z Dzieisądke uzupełnili Massa, Ocon któremu udało się zminimalizować straty po kolizji oraz Sainz.
W wyścigu nie popisał się Palmer który nie miał najlepszego tępa mimo fantastycznego występu w kwalifikacjach. Od stawki odstawał również mocno Sauber który startuje z zeszłoroczną wersją silnika.
Rundę pit stopów w czołówce rozpoczął Mercedes, ale odmienne strategię nie zmieniły nic w układzie sił, po za nadprogramowym postojem Raikkonena, który wypadł z czołówki i musiał gonić rywali po szybkim uporaniem się z ekipami środka stawki. Za czołówką dzięki wcześniejszemu pit stopowi Hulkenberg awansował na 6 miejsce przed Ocona. Kierowców Force India rozdzielił Sainz który miał wydłużony pierwszy przejazd.
Po przejechaniu większości dystansu emocji po raz kolejny dostarczyli nam kierowcy Force India którzy po kolizji za pierwszym zakrętem spowodowali wyjazd samochodu bezpieczeństwa. Finisz zakończył się na świeżych oponach, Hamilton utrzymał się na prowadzeniu, jednak swoje miejsce na podium stracił Bottas dając się wyprzedzić Riccardo oraz Raikkonenowi. Za nimi zespoły środka stawki miały większe pole do popisu po dużych stratach jakie poniósł zespół z Indii. Za czołówką dojechał Hulkenberg ścigany przez Grosjeana, którego partner z zespołu Magnussen przestrzelił zakręt po zakończeniu neutralizacji co wyeliminowało go z walki o podium. Z Dzieisądke uzupełnili Massa, Ocon któremu udało się zminimalizować straty po kolizji oraz Sainz.
W wyścigu nie popisał się Palmer który nie miał najlepszego tępa mimo fantastycznego występu w kwalifikacjach. Od stawki odstawał również mocno Sauber który startuje z zeszłoroczną wersją silnika.
Komentarze
Prześlij komentarz