GP Belgii - serie juniorskie

Start do sobotniego wyścigu w F2 z pole position rozpoczął Leclerc z pustym polem obok siebie po tym jak z rywalizacji wycofał się Latifi. Monakijczyk mimo uślizgu kół utrzymał swoje prowadzenie broniąc się przed Rowlandem. Za nimi jechał Fuoco który okrążenie później stracił swoje miejsce na rzecz Ghiotto. Runda pit stopów rozpoczęła się od zjazdu Rowlanda, ale wcześniejszy zjazd nie zmienił rozkładu sił w czołówce, a na prowadzeniu pozostał Markelov który wystartował na twardszych oponach i wyprzedził Fuoco startującego na tej samej mieszance.

Druga część wyścigu pokazała absolutną dominację Leclerca który uciekał rywalom z każdym kolejnym okrążeniem nie dając nawet złudzeń na walkę o zwycięstwo. Po swoim zjeździe Markelov oraz Fuoco zaczęli gonić czołówkę, obaj wyprzedzili bez problemu kierowców Racing Engineering- Malję oraz de Vriesa. Markelov uporał się z Ghiotto, Fuoco nie dał rady go jednak wyprzedzić w końcówce wyścigu. Ostatnie kilka zakrętów przyniosło jednak zaciętą walkę między Rowlandem i Makelovem która skończyła się zwycięsko dla Rosjanina który drugie miejsce zdobył z setnymi sekundy przewagi. Po wyścigu zdyskwalifikowano jednak Leclerca oraz Rowlanda co dało Makelovowi zwycięstwo przed Ghiotto i Fuoco.

Po sobotnich dyskwalifikacjach zobaczyliśmy pościg Leclerca w niedzielnym wyścigu. Kierowca Premy kolejno wyprzedzał rywali i zatrzymał się dopiero na jadącym na szóstej pozycji Markelovem, który chwilę później odpadł z rywalizacji po problemach silnikiem. Fantastyczny start z drugiej linii zaliczyli Sette Camara oraz De Vries którzy po pierwszym okrążeniu jechali na czele, a za nimi podążał Nato, co nie zmieniło się już do końca. Merhi jadący długo na czwartej pozycji najpierw uległ Ghiotto, a później Leclercowi. Wyścig zakończył się za samochodem bezpieczeństwa po potężnym uderzeniu Matsushity. Leclerc ostatecznie zakończył pościg na 5 pozycji, Rowland dojechał na 8 miejscu.

Mimo dyskwalifikacji na pierwszym i drugim miejscu utrzymują się Leclerc z Rowlandem. Podium uzupełnia Markelov który odrobił część strat dzięki sobotniemu zwycięstwu i dyskwalifikacji rywali. Wśród zespołów DAMS prowadzi jeden punkt przed Russia Time, Prema traci przez nie najlepsze rezultaty Fuoco w pierwszej części sezonu i uzupełnia podium.

Główny wyścig GP3 z pole position rozpoczął George Russell, ale start nie poszedł po jego myśli i po pierwszym okrążeniu jechał za Fukuzumim startującym obok niego. Za nimi podążali Aitken oraz Maini, a fatalny start zaliczył Vaxiviere startujący z 6 pozycji i kilka okrążeń później wycofał się z rywalizacji, tak jak startujący z odległej pozycji Hubert. Po zakończeniu obowiązywania wirtualnego samochodu bezpieczeństwa po wypadku Baptisty, wypchniętego przez Colderon, Japończyk zaczął tracić tempo i spadł za obu kierowców ARTu. Przed metą tempo zaczął tracić Aitken i musiał bronić swoją pozycję przed Fukuzumim, a później do walki o podium włączył się również Maini. Ostatecznie do mety pierwszy dotarł Russell przed Aitkenem i Fukuzumim. Alesi po starcie z drugiej części stawki przebijał się przez cały wyścig i ostatecznie udało mu się go ukończyć na 7 pozycji.

W sprincie po starcie Alesi startując z drugiej pozycji zdobył prowadzenie wyprzedzając Falchero i nie oddał zwycięstwa aż do końca. Chwile później Hiszpańskiego kierowce wyprzedził również Tveter, a Atken próbujący dobyć 4 pozycję zderzył się z Boccolaccim co dla obu skończyło się wypadnięciem z rywalizacji o punkty. Z tyłu pozycję odrabiali kierowcy ARTu. Russell wyprzedził na samym początku Karim, później uporał się z Mainim, Falchero aby wyprzedzić Tvetera i na ostatnich okrążeniach nieudanie ścigać Alesiego. Pościg Fukuzumiego skończył się na 4 miejscu za Tveterem, Huber po starcie z 19 pola do mety dojechał 7 po tym jak karę otrzymał Kari i wypadł z punktowanych pozycji.

Na trzy rundy przed końcem mistrzostw w klasyfikacji prowadzi Russel z 36 punktami przewagi nad Aitkenem. Podium uzupełnia Fukuzumi, a po ciężkim weekendzie Huberta, czwórkę ARTu rozdziela Alesi. Wśród zespołów z dwukrotną przewagą nad Tridentem prowadzi ART które już trzykrotnie w tym sezonie zajęło całe podium. 

Komentarze