GP Wielkiej Brytanii - serie juniorskie

Główny wyścig F2 tak jak pole position padł łupem Chrlesa Leclerca który jak od początku sezonu po raz kolejny zdominował rywalizację. Lider przeżył jednak chwile grozy jak w pierwszej połowie wyścigu z samochodu Monakijczyka zaczął się wydobywać dym, nie przeszkodziło to mu jednak w odniesieniu kolejnego zwycięstwa. Cała czołówka startowała na miększych oponach i była to zdecydowanie szybsza strategia, przez co pit stopy nie odegrały znaczącej roli. Z pola startowego nie udało się ruszyć Dde Vrisowi dla którego tak skończył się wyścig, a później debiutującemu Ilottowi oraz Albonowi który w połączeniu z wolniejszą strategią wyścig mógł uznać za zmarnowany. Walka o podium rozegrała się już w pierwszy zakręcie, gdzie Nato wyprzedził Rowlanda na drugiej pozcycji i w takiej kolejności uzupełnili podium.

Sprint rozpoczął się od rakietowego startu Rowlanda który już po paru zakrętach znajdował się na podium rywalizacji. Jednak dwa incydenty z jego udziałem były badane przez sędziów i za jeden z nich odstał 5 sekund kary. Po starcie prowadzenie objął Latifi który uciekał rywalom do samej mety. Na drugim miejscu jechał Ghiotto za którym utworzyła się kolumna kierowców. Od pierwszego okrążenia w czołówce tylko Leclerc zdołał wyprzedzić Canamasasa, za to fantastycznym pościgiem z samego końca popisali się De Vries i Albon. Na 2 okrążenia przed metą Boschrung próbował wyprzedzać po trawie co zakończyło się uderzenie w barierę i samochodem bezpiecczeństwa. Na okrążenie przed metą wznowiono rywalizacje i od razu Latigi i Ghiotto się oddalili. Rowland zachował za to zbyt duży odstęp co zaowocowało kolejną karą pogrążającą jego rezultat. Na najniższym stopniu podium stanął Markelov, a Leclerc nie dał rady obronić się przed Canamasasem. De Vries zakończył wyścig 7 po starcie z ostatniego pola.

W klasyfikacji Leclerc prowadzi 67 punktami nad drugim Markelovem. Na trzecim miejscu podium jest Rowland, a po za Leclercem najlepszym debiutantem jest Albon na 8 pozycji. W klasyfikacji zespołów Prema prowadzi 3 punkty przed DAMS i 4 przed Russia Time.

W GP3 start głównego wyścigu rozpoczął się dobrze dla Aitkena który dogonił partnerów z zespołu, tylko po to aby zaraz stracić pozycję na rzecz rywali jadących z tyłu. Usterka wyeliminowała za to Fukuzumiego z rywalizacji. Na prowadzeniu utrzymywał się Russel przed Hubertem i juniorem Red Bulla- Karim. Jednak po zakończeniu wirtualnego samochodu bezpieczeństwa Kari zaczął tracić pozycję, aby skończyć rywalizację na 6 pozycji. Podium obok dwóch ART-ów uzupełnił Lorandi, a tuż za nimi rywalizację zakończył Aitken który nadrobił stracone pozycję po słabych pierwszych okrążeniach.

Na starcie sprintu nie zobaczyliśmy startującego z pole position- Boccolacciego, fantastyczny wyścig przejechał za to startujący z drugie pozycji Alesi który nie oddał prowadzenia od samego początku. Start najlepiej wyszedł kierowcą ARTu. Aitken wskoczył już na samym początku na drugie miejsce, Russell oraz Hubert na starcie wyprzedzili Lorandiego z którym ten drugi zaliczył kontakt po neutralizacji co skończyło się dla Francuza 8 miejscem. Russell za to konsekwentnie przesuwał się do przodu żeby na ostatnim kółko nie dać rady wyprzedzić Kariego dla którego jest to pierwsze podium w GP3, tak jak pierwsze zwycięstwo Alesiego w tej serii.

W klasyfikacji najwięcej stracił po tym weekendzie Fukuzumi po pechowym pierwszym wyścigu i nie najlepszej jeździe w drugim. Liderem klasyfikacji zostaje George Russell ze znaczącą przewag nad Hubertem. Aitken po słabym pierwszym weekendzie znajduje się na 4 miejscu za Fukuzumim. ART deklasuje rywali w klasyfikacji zespołów posiadając wszystkich 4 kierowców na prowadzeniu tabeli kierowców. 

Komentarze