U juniorów jak zwykle ciekawie. W Formule 2 w głównym wyścigu od startu z pole position do mety prowadził Charles Leclerc, który absolutnie zdominował wyścig jak i całe mistrzostwa. Nawet startując na twardszej mieszance opon od początku uciekał rywalom. Tą samą strategią jechał jego partner z zespołu Fuoco, który jednak uległ przed samą metą Latifiemu który startował na miększej mieszance i pod koniec wyścigu na twardej mieszance najpierw wyprzedził jadącego tą samą taktyką Rowlanda a potem Fuoco który po raz pierwszy stanął na podium w tej serii.
Sprint rozpoczął się od Boschrunga który nie ruszył z pola startowego w pierwszej lini, wszystkim udało się go wyminąć po za Marciello który w zeszłym sezonie prawie do końca walczył o mistrzostwo, a pierwszy weekend w tym roku wypadł dla niego fatalnie. Po zakończeniu neutralizacji w kolejnej kolizji wyeliminował się Leclerc po tym jak uderzył w Fuoco. Po serii wypadków czołówka nie uległa już zmianom. Zwyciężył Markelov przed Albonem i Rowlandem. Przed samą metą z rywalizacji wyeliminował się De Vries który wyprzedzając nie pozostawił miejsca Visoiu co skończyło się wpadnięciem w żwirowe pułapki, a w następstwie wycofaniem się z wyścigu obu kierowców.
W klasyfikacji dominuje Leclerc, a daleko za nim Rowland i Markelov. Wysoko jest również zeszłoroczny rywal lidera- Alexander Albon bo już na 7 miejscu mimo, że debiutant ominął jedną z rund. Wśród zespołów remis między Premą która w zeszłym roku zadebiutowała i zwyciężyła oraz DAMS.
W GP3 główny wyścig rozpoczął się od kilku kolizji w których ucierpieli Kari, Schothorst, Pucini oraz Falchero. Cały wyścig zakończył się dominacją ART gdzie zwyciężył Russell przed Aitkenem i Fukuzumim, a za nimi sklasyfikowany został ukarany Hubert. Za nimi w długim pociągu przyjechali rywale z Tveterem i Alesim na czele. Na kilka okrążeń przed metą przez ten pociąg z zabójczą prędkością zaczął się przebijać Boccolacci ale wypadł z toru i zajął jedno z dalszych miejsc.
Sprint zaczął się bezkolizyjnie, za to Lorandi startujący w pierwszej linii już na początku stracił kilka pozycji. Wyścig nie był zbyt obfity w wyprzedzania. Dopiero na końcu Fukuzumiemu udało się dostać na podium wyprzedzając Tvetera. Zwyciężył hyman przed Alesim. Na ostatnim okrążeniu próby wyprzedzania podjął również Boccolacci co skończyło się spektakularnym przelotem nad żwirową pułapką.
W klasyfikacji prowadzi Fukuzumi tylko jeden punkt prze Russelem. Po wyścigu na Red Bull Ringu sporo nadrobił Aitken po pechowym występie w Hiszpanii i teraz plasuje się na 5 pozycji. Wśród konstruktorów bezkonkurencyjny pozostaje ART miażdżący konkurencje.
Komentarze
Prześlij komentarz