Przed startem sezonu 2017

Nowy sezon już wkrótce przyniesie nam nowe emocje po zimowej przerwie. W trakcie gdy kibice odpoczywali od bolidów na torze, zespoły oczywiście ciężko pracowały aby rozpocząć jak najlepiej kolejny sezon. Ale nie tylko konstruktorzy byli zapracowani ponieważ zmieniły się władze. Co prawda nowi zarządcy nie wprowadzili żadnych istotnych zmian po za osobami bezpośrednio dbającymi o wizerunek sportu, co doprowadziło do odesłania na emeryturę 86-letniego Ecclestone'a. 

W tym sezonie bolidy zyskały nowy wygląd oraz są wyraźnie szybsze od zeszłorocznych konstrukcji co pokazały już testy. Na starcie wyścigu w Australii zobaczymy jedynie 10 zespołów po upadku Manora któremu nie udało znaleźć się nowego inwestora. Ponadto po wylewnych pożegnaniach Felipe Massy okazuje się, że jednak rozpocznie sezon wraz z Williamsem, który stracił Bottasa. Fin zmieni za to aktualnego mistrza świata w Mercedesie. Nico Rosberg po zdobyciu mistrzostwa zdecydował się odejść ze sporu, ale swoje miejsca w stawce stracili Button, Gutierrez oraz Nasr. W sporcie zadebiutują za to Stroll w Williamsie oraz Vandoorne. W kalendarzu za to zabrakło jedynie GP Niemiec.

Wśród zespołów znacznie barwy zmienił McLaren na pomarańczowe oraz Force India na różowe po znalezieniu nowego inwestora. Na razie kandydatów na mistrza należy szukać wśród Mercedesa, Ferrari oraz Red Bulla. Force India już powiedziało, że nie ma szans na walkę o podium na zakończenie mistrzostw, a w Williamsie szanse na dobre osiągnięcia mogą odebrać im kierowcy, przeciętny w ostatnich sezonach Massa oraz bardzo młody Stroll. Renault raczej będzie ciężko włączyć się do walki o 5 miejsce w mistrzostwach. Sauber za to optymistycznie podchodzi do sezonu, ale oni raczej walczą o to, aby nie być ostatnimi. Największą niespodzianką jest chyba dramat McLarena który nie potrafi się uporać z bardzo awaryjnymi jednostkami napędowymi Hondy i bardzo prawdopodobne jest, że wyścigu w Melbourne nie zapiszą do udanych, jak będzie dalej- zobaczymy. 

Komentarze