Formuła E wraca do rywalizacji po stosunkowo krótkiej zimowej przerwie i wybiera się tym samym na kolejną krótka, ale jednak ponad miesięczną przerwę przed wyścigiem w Meksyku. Zwycięzcą we tej rundzie został Sebastien Buemi i tym samym zdobywa hat-tricka, wygrywając wszystkie 3 dotychczasowe rundy sezonu 2016/2017.
Dotychczasowy mistrz po starcie z trzeciego pola startowego już na pierwszym okrążeniu przebił się na prowadzenie i nie oddał go już do samego końca wyścigu, gdzie już wyraźnie zaczynał tracić zyskaną przewagę. Szwajcar i jego zespół e.dams po tym wyścigu posiadają ogromną przewagę nad rywalami już na samym początku sezonu. Di Grassi po starcie z pole position stracił prowadzenie najpierw przegrywając start z Vergnem a później dając się wyprzedzić Buemiemu. Po zmianie samochodu problemy z tempem ustały i udało się dowieźć 3 pozycję przed atakującym Prostem. Wicemistrz zeszłorocznej rywalizacji w dotychczasowej fazie sezonu w dalszym ciągu pozostaje na drugiej pozycji w mistrzostwach.
Mahindra mimo bardzo słabego występu i tylko jednego punktu za najszybsze okrążenie Rosenqvista po problemach technicznych w obu bolidach, pozostaje na 3 miejscu w klasyfikacji zespołów i zalicza awans względem ostatnich mistrzostw. Za producentem z Indii plasują się dwa zespoły z Chin. NextEV zalicza kolejny dobry start po zeszłorocznej porażce w mistrzostwach. Tym razem 5 miejsce w wyścigu zdobył dla nich Piquet kończąc pierwszy raz rywalizacje w punktach. Dla Techeetach punkty znów zdobył oczywiście Vergne i tym razem udało się ich zdobyć więcej za 2 miejsce po równej jeździe w całym wyścigu. Ma w tym wyścigu udało się wyprzedzić jedynie bolidy z problemami technicznymi i słusznie zajmuje ostatnie miejsce w klasyfikacji.
Virgin który zajmuje 6 miejsce w klasyfikacji tym razem zalicza słaby wyścig i zdobywa tylko jeden punkt za dziesiąte miejsce Lopeza. Rywale brytyjsckiego zespołu w zeszłorocznej walce o podium w mistrzostwach tym razem również przegrywają tym razem w walce o 6 pozycję. Dragon Racing w współpracy z Penske zalicza dopiero pierwszy znośny rezultat kończąc rywalizację oboma bolidami na punktowanych pozycjach i tym razem lepszy w tym zespole okazał się Duval po bratobójczej walce na ostatnich okrążeniach.
Zespoły Andretti i Venturi już drugi wyścig z rzędu kończą bez punktów, po tym jak ich bolidy znów nie byl w stanie dotrzymać tempa konkurencji. Największym przegranym w dalszym ciągu pozostaje Jaguar który znów nie zdobywa punktów. Mitch Evans jechał na punktowanych pozycjach ale kara pozbawiła ich możliwości pokonania granicy przyzwoitości.
Komentarze
Prześlij komentarz