GP Stanów Zjednoczonych

Wyścig na COPA dał nam wiele emocji już na starcie, gdzie aktualny lider mistrzostw- Nico Rosberg utracił pozycję na rzecz Riccardo. Australijczykowi nie udało się utrzymać pozycji, a w głównej mierze uniemożliwił mu Wirtualny Samochód Bezpieczeństwa, kiedy to stracił pozycję i nie był w stanie już jej odzyskać. Walka o wszystkie pozycję punktowe trwała za to przez cały wyścig, przynosząc emocję głównie dzięki awarii w bolidzie Verstappena i niedokręconego koła u Raikkonena. Problemy również miał Hulkenberg i Bottas którzy zderzyli się w pierwszym zakręcie i wypadli z rywalizacji, na koniec stawki spadł też Perez który jednak powrócił do walki. 

Mercedes wygrywa kolejny wyścig w którym oba bolidy dojeżdżają przed rywalami. Hamilton zdołał odrobić nieco w tej rundzie i traci w dalszym ciągu 26 punktów na 3 rundy przed końcem. Rosbergowi w uzyskaniu takiego rezultatu pomógł VSC, dzięki któremu zyskał trochę przewagi która wystarczyła do zdobycia pozycji. Riccardo pozostaje prawie niezagrożony na swojej 3 pozycji w mistrzostwach. W Ferrari Vettel znajduje się w końcu przed Raikkonenem w klasyfikacji tylko dzięki błędowi mechaników.

W Force India weekend nie był zbyt udany. Kierowcy byli w stanie rywalizować o dużo wyższe lokaty, ale Hulkenberg zakończył wyścig już w pierwszym zakręcie, Perez za to od początku musiał odrabiać straty. Mimo to Meksykanin wysuwa się na 7 miejsce w klasyfikacji kierowców. Williams z kolei zdołał odrobić nieco dystansu dzięki bezwypadkowej jeździe Massy który mimo to wypada znowu z czołowej dziesiątki mistrzostw. 

McLaren poradził sobie fantastycznie kończąc dopiero po raz 4 w tym sezonie wyścig oboma bolidamy na punktowanych pozycjach. Alonso który poradził sobie lepiej od Buttona awansuje do dziesiątki mistrzostw. W Toro Rosso w końcu punkty, które ostatnio zespół zdobywał w Singapurze. Co nie dziwi w dziesiątce zameldował się Sainz. Na wynik Kwiata nie wątpliwie miała kara za kolizję z Perezem na pierwszym okrążeniu. W Haasie wywalczony ostatni punkt po raz kolejny przez Grosjeana w domowym wyścigu. Gutierrez z awarią, ale i tak widać przepaść pomiędzy kierowcami amerykańskiego zespołu. 

W Renault kierowcy rozbudzili apetyt na punkty niestety bezskutecznie kończąc wyścig na 12 i 13 pozycji. Lepie po raz kolejny poradził sobie Magnussen, a przecież obaj kierowcy walczą o ostatnią posadę w swoim aktualnym zespole. W Manorze wyścig wypadł słabo, a zespół ewidentnie nie jest w stanie odzyskać tempa z początku sezonu. W Sauberze iskierkę nadziei wywołał Ericsson który przez pewien czas jechał zaraz za punktami, ale zespół nie wywalczył pozycji dającej awans z ostatniej pozycji. 

Komentarze