GP Malezji

Wyścig na torze Sepang przyniósł wiele emocji. Zaczęło się już na starcie gdzie Vettel uderzył w Rosberga. Dla kierowcy Ferrari był to koniec wyścigu, a w Mercedesie musieli skupić się na odrabianiu strat. Kilka kółek później z toru wypadł Grosjean i zakończył swój wyścig, a tym samym dzięki wirtualnemu samochodowi bezpieczeństwa zobaczyliśmy serię wymuszonych zjazdów do boksów. W zaawansowanym stadium wyścigu awarię zaliczył jadący po zwycięstwo Hamilton co spowodowało walkę o zwycięstwo do samego końca między kierowcami Red Bulla.

Dla Mercedesa wyścig w Malezji był pasmem nieszczęść. Oboje kierowcy stracili szansę na zwycięstwo przez czynniki losowe, a w końcu mogli być pewnie kolejnej wygranej w tym sezonie. Ostatecznie podium dla Rosberga powiększa jego przewagę w mistrzostwach. Zwycięstwo należało do Riccardo i tym samym zostaję on trzecim kierowcom posiadającym jeszcze matematyczne szanse na zdobycie mistrzostwa. Verstappen przegrał tym razem walkę o zwycięstwo ze swoim partnerem zespołowym. W Ferrari przez błąd Vettela, Raikkonen znów znalazł się w klasyfikacji przed swoim partnerem z zespołu. 

Bottas bez problemu dojechał na 5 pozycji, tuż za czołówką, ale Williams w dalszym ciągu przegrywa z Force India. Massa przejeżdża kolejny nienajlepszy wyścig i pozostaje po za punktami. W ekipie z Indii, Perez przed Hulkenbergiem.

W McLarenie dobre nastroje po ukończeniu wyścigu oboma bolidami na punktowanych pozycjach. Pozostają oni pewnie na 6 pozycji w klasyfikacji konstruktorów, ale raczej bez szans na nawiązanie walki z zespołami przed nimi. Alonso dzięki swojej 7 pozycji wskakuje również do czołowej dziesiątki. W Toro Rosso sytuacja wygląda coraz gorzej. Sainz próbował nawiązać walkę o punkty i mimo problemów w czołówce i tak nie zdobywa punktów. Kwiat znowu rozczarowuję zderzeniem na początku wyścigu co wyeliminowało go z walki o punkty. Haas również bez powodów do zadowolenia, gdzie obu kierowców nie ukończyło wyścigu. 

Na końcu stawki przede wszystkim radość w Renault po kolejnym punktowanym wyścigu i pierwszym punkcie w F1 dla Palmera. W Manorze wyścig wypadł raczej słabo co ostatnio często im się zdarza. Sauber mimo usilnych starań skończył rywalizację dopiero na 12 pozycji. 

Komentarze