Wyścig na Suzuce przyniósł nam wiele emocji od samego startu po metę. Twarda walka zaczęła się już na pierwszym okrążeniu po tym jak Hamilton przegapił start i musiał myśleć od samego początku o odrabianiu strat. Oliwy do ognia dolały zespoły ścigające Mercedesa które próbowały udowodnić swoją konkurencyjność. W dodatku to drugi przypadek w tym sezonie gdzie na metę dojeżdżają wszyscy kierowcy.
Fatalny start Hamiltona oddala go o mistrzostwa i jeśli szczęście mu nie dopisze to już nie będzie w stanie odrobić tylu strat. Konsekwentna jazda Rosberga i kolejny wyścig w którym dojechał na metę niezagrożony daje mu coraz większe nadzieje na jego pierwsze mistrzostwo. Drugie miejsce należało do Verstappena który cały wyścig jechał w niewielkiej odległości za liderem, a w ostatnim zakręcie obronił swoją pozycję przed Brytyjczykiem. Gorzej poradził sobie Riccardo który dojechał za kierowcami Ferrari i również stracił matematyczne szanse na mistrzostwo. W włoskiej stajni Vettel przed Raikkonenem próbował atakować jeszcze miejsce na podium ale bezskutecznie. Co ciekawsze Niemiec spada w klasyfikacji dopiero na 6 pozycję.
Force India zdominowało wyścig w reszcie stawki. Od początku jechali niezagrożeni za czołówkai zakończyli wyścig Perez przed Hulkenbergiem co ma miejsce dosyć często w tym sezonie. Williams uratował swój honor i mimo, że nie udało im się pokonać ekipy z Indii to pojedynczy pit stop dał im podwójne punkty.
W McLarenie zobaczyliśmy w tym wyścigu pokaz bezsilności. Obaj kierowcy nie byli w stanie nawet pokazać się w walce o punkty, a co gorsza Button na początkowym etapie wyścigu nie potrafił poradzić sobie nawet z kierowcami Manora. Kierowcy Toro Rosso fantastycznie wystartowali wyprzedzając nawet oba Williamsy. Później jedynie próbowali gonić za punktami ale ostatecznie Kwiat zakończył rywalizację dopiero na 13 pozycji. Haas zawiódł za to na całej linii, kierowcy wysoko się zakwalifikowali i na początku jechali tuż za Force India, ale słaba strategia spowodowała, że Gutierrez zdołał dojechać jedynie przed Manorem. Grosjean za to próbował bezskutecznie odebrać ostatni punkt Bottasowi.
W Renault zaskakująco dobry wyścig mimo braku punktów. Palmer jechał wyścig na jeden pit stop i wydawało się, że ma szanse na punkty, ale rywale okazali się szybsi. Ostatecznie wyścig zakończyli na 12 i 14 pozycji co daje jeden z lepszych rezultatów w tym sezonie. Sauber nie pokazał zbyt szybkiego tępa i nie byli w stanie w jaki sposób rywalizować o punkty. Manor zaliczył chyba najgorszy występ w sezonie. Na tym torze musieli zadowolić się dwoma ostatnimi pozycjami.
Komentarze
Prześlij komentarz