W GP2 oba wyścigi rozgrywane były na suchym torze, pogoda zaskoczyła kierowców jedynie na 2 ostatnich okrążeniach sprintu gdzie zaczął lać deszcz. W głównym wyścigu kierowców podzieliła głównie strategia, część zjechała na początku, pozostali parę okrążeń przed metą.
W głównym wyścigu zwyciężył Pierre Gasly który coraz bardziej zbliża się do zajęcia miejsca w F1, tym bardzie, że posiada on wsparcie Red Bulla. Sprint nie był już dla tego kierowcy zbyt łaskawy, po złym starcie musiał on nadrabiać pozycje, ale ostatecznie udało się skończyć rywalizacje na punktowanej pozycji. Oba wyścigi były udane dla zespołu Prema, Giovinazzi skończył główne zmagania zaraz za Gaslym, fantastycznie wyprzedzając przed samą metą Rowlanda. Włoch w drugim wyścigu po dobrym starcie i konsekwentnej jeździe skończył rywalizacje zaraz za podium. Dla zespołu debiut w mistrzostwach jest zdecydowanie udany, po wyścigu w Wielkiej Brytanii kierowcy Premy zajmują 2 i 3 miejsce. Druga lokata jest szczególnie zaskakująca w przypadku również debiutującego Antonio Giovinazziego.
Dobry weekend zaliczył Oliver Rowland, mimo utraty 2 miejsca w głównym wyścigu i kolejne podium w sprincie po genialnym starcie pozwoliło na objęcie miejsca lidera mistrzostw. Kolejny dobry występ należał do Luca Ghiotto który zdobył swoje pierwsze podium w GP2 w debiutanckim sezonie. Po dobrym pierwszym wyścigu do którego startował z ostatniej pozycji, ukończył rywalizacje na 5 miejscu, a w sprincie osiągnął 2 miejsce jadąc za liderem już od połowy wyścigu.
Sprint należał do Jordana Kinga który tak samo jak w Austrii prowadził od startu do mety, nie ustępując swojej pierwszej lokaty. Poradził sobie lepiej od Normana Nato który wypadł z toru gdy zaczął padać deszcz. Dobra dyspozycja obu kierowców Racing Engineering we wszystkich wyścigach na razie daje zespołowi drugie miejsce w klasyfikacji zespołów.
Do rywalizacji powrócił Matsushita, ale w żadnym wyścigu nie pokazał fantastycznych rezultatów. W nie najlepszej odsłonie pokazał się również Sirotkin który okupował tyły w obu wyścigach. W trakcie weekendu w stawce zginęli obaj kierowcy DAMS nie dając rady zdobyć ani jednego punktu. Po weekendzie na Silverstone wśród kierowców wspieranych przez zespoły F1 z twarzą udało się wyjść jedynie Gaslyemu.
Pozycje lidera stracił Raffaele Marciello. Jego wyrównana jazda i prawie wszystkie wyścigi ukońćzone na punktowanych pozycjach tym razem nie wystarczyły do utrzymania fotelu lidera.
Komentarze
Prześlij komentarz