GP2 na Węgrzech

W obu wyścigach o pozycjach na podium zadecydował start, przy czym w sprincie ten po neutralizacji po gigantycznej kraksie, gdzie po błędzie Jordana Kinga, zwycięstwo przypadło Sirotkinowi. Wypadek w trakcie drugiego wyścigu był niewątpliwie wydarzeniem weekendu GP2, tak jak pierwsze zwycięstwo Rosjanina w tym sezonie, czy fantastyczny występ Jimmiego Erikssona w obu wyścigach. 

Główny wyścig należał do kierowców Premy, co przestaje zaskakiwać. Od samego startu obaj kierowcy prowadzili w wyścigu. Dzięki kolejnym zwycięstwom kierowcy tego zespołu umacniają się na dwóch pierwszych miejscach klasyfikacji mistrzostw, stając się tym samym najpoważniejszymi kandydatami do zdobycia mistrzostwa. Sprint w wykonaniu Gaslyego nie był już zbyt udany, tak samo dla Giovinazziego który po kontakcie w pierwszym zakręcie uszkodził skrzydło co wyeliminowało go z walki o punkty.

Trzecie miejsce na podium w głównym wyścigu i zwycięstwo w sprincie po fantastycznym starcie należy do Sirotkina. Rosjanin dzięki opanowaniu w obu wyścigach zdołał zaliczyć dwa wspaniałe występy co pozwoli na zachowanie nadziei na mistrzostwo mimo znacznej straty do lidera. 

Sprint zakończył się podwójnym podium dla kierowców Racing Engineering. Po przekroczeniu półmetka sezonu obaj pozostają w grze o mistrzostwo. Drugi wyścig rozpoczęli od startu z pierwszej linii, ale obaj musieli uznać wyższość Sirotkina. Najpierw Nato podczas startu, a King po restarcie wyścigu. 

W pierwszym wyścigu mocno wyróżnił się Marciello który prowadził przez większą część próbując zyskać przewagę odmienną strategią, ale ostatecznie skończył rywalizacje po za podium. Sprint był dla niego nienajlepszy, ale również ze zdobyczą punktową. Z trzema miejscami na najniższym stopniu podium zajmuje ona aktualnie 3 lokatę w mistrzostwach. Rowland punktował jedynie w sprincie po nie najlepszym pierwszym wyścigu w którym nie był w stanie rywalizować o punkty. 

Luca Ghiotto tym razem pokazał się dzięki serii dziwnych manewrów i spłaszczonych nie dając sobie szans na rywalizacje o punkty. Sprint skończył za to już w kraksie na starcie wyścigu. Pech dopadł Carlina kiedy w obu wyścigach któryś z kierowców nie ruszył z pola startowego. 

W całej rywalizacje najwięcej uwagi zwrócił na siebie debiutujący w tym sezonie Jimmy Eriksson, który najdłużej pozostał bez pit stopu w głównym wyścigu. Jadąc dobrym tempem po zjeździe na wymianę opon spadł na 8 miejsce ale musiał się wycofać z wyścigu co pozbawiło go punktów. Pech nie ominął go w drugim wyścigu gdzie po starcie z 21 pola po pierwszym okrążeniu znalazł się na 10 pozycji naciskając Canamasasa, ale ponownie musiał wycofać się z rywalizacji. 

Komentarze